Ta, w której ręku żywot mój i zdrowie,
Pieści się ze mną i dzieckiem mię zowie;
Ale kiedy chcę, jak małe dzieciny,
Trochę bezpieczniej poigrać bez winy,
Ostro się stawia, na śmiałość narzeka,
I ust, i piersi dziecięciu umyka.
Dotknij jej, Wenus, zwyciężnym orężem,
Wnet mię nie dzieckiem pozna, ale mężem.
powiedz dlaczego tak dziwnie tocza sie dni dlaczego ktos za kims teskni dlaczego ktos za kims sni dlaczego szczescie ucieka gdy bliskim staje sie byc dlaczego czlowiek kocha czlowieka i niemoze bez niego zec moze to dobrze3 moze to źle lecz miłosc w mym sercu niekoncze sie